snippet from untitled writing
untitled writing
Wszystko wymyka się spod kontroli dokładając się do smętnej kupy moich frustracji. Nawet kawa z ulubionego automatu wypadła mi dziś w innym kubku, które to zaskoczenie, wynikające z nowej wytrzymałości na ściskanie elementu kubka, zaowocowało rozlaniem po rękach pewnej ilości napoju.
Jakkolwiek dzień by się nie ułożył, to nie ma w nim chwili bez świadomości tego jak jest i czym jestem. Choćbym zamknęła oczy na to, co widzę i myśli na to, co rozumiem, i uszy na to, co słyszę, i całą resztę doznań odrywając się od względnych metod percepcji, zawsze pozostanie we mnie ten graniczny pierwiastek świadomości, której nie mogę poddusić.
Oglądam brudne ściany i stare gablotki oświetlane ogonkiem świetlówek na suficie. W pełnej krasie widać w tym świetle pomazane ławy, których dotykały dekady. Zawsze znajdzie się gdzieś jakiś schematyczny penis, bo od stuleci ludzi podniecało anonimowe szerzenie tabu. I zawsze znajdzie się przyczyna do tego, by zrobić coś inaczej.
Żyjemy w XXI wieku już od jakiegoś czasu, a wciąż ten rysunkowy penis nas szokuje, unikamy wielu tematów, wciąż bliska nam jest dyskryminacja na jakże wielu płaszczyznach. Gdy będziemy głosić szczytne hasła, będziemy poparci, ale tysiącleci ograniczeń swojego niechlubnego, jak sądzimy, człowieczeństwa, nie zmyje żadna rewolucja intelektualno-kulturowa.

2

This author has released some other pages from untitled writing:

1   2   3  


Some friendly and constructive comments